Projekt edukacyjno- językowy Dania - Szwecja - Norwegia.

Tegoroczny projekt edukacyjny wspominam z tęsknotą. W oczach mam jeszcze miejsca, które odwiedziłam i ludzi, z którymi się spotkałam. Wbrew pozorom droga nie była uciążliwa. Wszystko dzięki wspaniałej atmosferze, która towarzyszyła nam w autokarze.  Już rankiem następnego dnia wypływaliśmy z Rostocku w stronę Kopenhagi. W tym pięknym mieście, stolicy Danii, widzieliśmy urokliwą uliczkę portową Nyhavn, zamek Christiansborg, zespoły pałacowe Amalienborg i Rosenborg wraz z odprawą warty oraz kopenhaską syrenkę - symbol miasta. W Muzeum Narodowym podziwialiśmy zbiory dotyczące życia i obyczajów ludów północy czy kultury japońskiej. Wizyta w Goteborgu w Szwecji pozwoliła zobaczyć Gotaplasen - główny plac miasta z fontanną Posejdona, Avenyn - reprezentacyjny bulwar miasta oraz dzielnicę portową wraz z zacumowanymi tam okrętami. Świetna zabawą była wizyta w muzeum Volvo. W odwiedzanych miejscach wykonywaliśmy zadania językowe, przeprowadzaliśmy wywiady z mieszkańcami, by uzyskać odpowiedzi na pytania związane z tradycjami, życiem codziennym i historią danego miejsca. Towarzyszyła nam piękna pogoda, która pozwoliła podziwiać cudowną przyrodę Szwecji, a potem Norwegii. Duże znaczenie miała wizyta w szkole norweskiej, położonej w górach, w której zostaliśmy podjęci goframi. Zwiedzanie szkoły, wzajemne rozmowy, wspólne gry zaowocowały kontaktami, które podtrzymujemy do chwili obecnej. Norwegia, widok ze skoczni w Lillehammer, a zwłaszcza rejs po fiordach, zaskoczyły nieskazitelnym pięknem i potęgą przyrody. Do dziś mam w oczach obraz gigantycznych skał, licznych wodospadów i błękitnej wody. Niemałe wrażenie zrobił na nas także park Gustawa Vigelanda z rzeźbami z kamienia i brązu oraz górującym w środku Monolitem. Każdy dzień kończyliśmy podsumowaniem, warsztatami językowymi, na których dzieliliśmy sie wrażeniami i uzyskanymi od mieszkańców informacjami. Miejsce zakwaterowania w otoczeniu śnieżnych gór, błękitne lustra jezior w dolinach, piękno fiordów, architektura Oslo, w tym widok z gmachu Opery Narodowej, nawiązane przyjaźnie na zawsze pozostaną w mojej pamięci z tej niezapomnianej , skandynawskiej przygody...